Alfred Rosenberg czyli dobry nazista wbrew propagandzie aliantów po wojnie
Alfred Rosenberg (1893-1946)
ALFRED ROSENBERG CZYLI DOBRY NAZISTA WBREW PROPAGANDZIE ALIANTÓW PO WOJNIE. 15 stycznia 2026 roku.
"Słowa o tym, że Ukraińcy są ludem kolonialnym, który powinno się traktować pejczem jak Murzynów, stały się znane szerokim kręgom ukraińskim – pisał Rosenberg do Kocha w marcu 1942 roku. – W pewnym mieście dwudziestu Ukraińców publicznie wychłostano za drobne przewinienia. Publiczna chłosta była surowo zabroniona nawet przez bolszewików. Tego rodzaju zajścia szkodzą renomie Niemiec, utrudniają prowadzenie wojny i osłabiają motywację ludności do pracy. Zwycięstwa odnoszone na Wschodzie dają narodowi niemieckiemu niebywałą szansę i nie wolno jej zaprzepaścić. Władczość nie polega na tym, aby przemierzać swoje ziemie z batem w ręku i prawić o tym, jak nędzny jest rządzony lud. Powinna ona wyrażać się w postawie naturalnej, w sposobie rządzenia, owszem, twardym czy nawet surowym, gdy to konieczne – ale sprawiedliwym."
"Führer twierdzi, że jeśli tak wielki naród jak Ukraińcy ciągle pozwala się gnębić – pisał Rosenberg – to nie zasługuje, by go uznać za niezawisły. Wniosek: należy go traktować podobnie jak rosyjski. Opinia ta, wypowiedziana przez Führera kilkakrotnie, zupełnie odbiega od mojej."
"Naród zniesie wszystko z wyjątkiem jawnej pogardy – pisał [Rosenberg]. – Dążenie do tego, by rządzić Słowianami twardą ręką, było niewłaściwe. Koch i jego przedstawiciele narobili ogromnych szkód. Okazywanie obcym narodom pogardy to nie polityka, tylko poddańcza żądza wielkości. W naszej polityce nie dało się ustanowić żadnej linii. W kwaterze głównej Hitlera Koch uchodził za „silną rękę”, podczas gdy ze mnie usiłowano zrobić „słabeusza” lub „filozofa”."
"Dzieje Wschodu potoczyłyby się inaczej, gdyby [moja] koncepcja została zrealizowana – pisał Rosenberg w październiku 1944 roku. – Armia złożona z miliona Ukraińców być może zaoszczędziłaby nam katastrofy stalingradzkiej. Bez wątpienia istotną rolę odegrał tu [Martin] Bormann i z początku [Heinrich] Himmler. W każdym razie Führer cofnął zgodę na moją koncepcję. Wskutek powyższego nie mieliśmy co do Wschodu żadnej koncepcji politycznej. W sferze kulturalno-politycznej rozszalała się patologia Kochowego filisterstwa. Później tenże Koch musiał kopać wokół Prus Wschodnich piaszczyste rowy, żeby bronić się przed skutkami swojej „polityki”. Niemcy nie mają zmysłu wielkiej przestrzeni i wydają ograniczone osądy na poziomie polityki ogródków działkowych. Gdybyż choć zechcieli się uczyć! Zwłaszcza Koch – dobry co najwyżej do hodowania świń. Rozumiem Nietzschego, który wpadł w obłęd, bo widział już wszystko, co nadejdzie, a nie mógł temu zapobiec."
Źródło cytatów: Piotr Zychowicz, Niemcy. Opowieści niepoprawne polityczne cz. III, Poznań 2017, s. 208 i 210-211.
Zdjęcie: Alfred Rosenberg (1893-1946).
PS (mój komentarz): Choć zabrzmi to szokująco dla wielu osób, ale Alfred Rosenberg był dobrym nazistą, który miał altruistyczny plan dla narodów Europy Środkowo-Wschodniej pod auspicjami nazistowskich Niemiec. W przeciwieństwie do Heinricha Himmlera i Ericha Kocha nie był żadnym rasistą, lecz racjonalnym politykiem o życzliwym sercu wobec Słowian. Niestety był nielubiany i nierozumiany w kręgach hitlerowców z uwagi na swój charakter i poglądy. Gdyby koncepcja, o której wspomina powyżej Rosenberg została zrealizowana mielibyśmy w Europie wielką szansę na trwały pokój oparty o zasady, które przyświecały generałowi Andriejowi Własowowi (tj. dowódca ROA) po przejściu na stronę Niemców. Niestety sam Hitler i jego najbliżsi współpracownicy ogarnięci swoją megalomańską żądzą zaprzepaścili całkowicie szansę na stworzenie Neue Europa po usunięciu niewygodnego klina jakim był rosyjski bolszewizm.