czwartek, 4 czerwca 2026

List Zełenskiego do Putina (+ MÓJ KOMENTARZ)

Flaga Ukrainy i flaga Rosji

LIST ZEŁENSKIEGO DO PUTINA  (+ MÓJ KOMENTARZ). 4 czerwca 2026 roku.

🇺🇦🇷🇺‼️ Prezydent Ukrainy napisał list do Putina. Oto jego pełna treść:

📌 Zełenski w bezprecedensowym liście do Putina stwierdza, że wojna przeciwko Ukrainie jest jego osobistą decyzją i głównym dziedzictwem 26 lat jego rządów.
📌 Prezydent Ukrainy przekonuje, że Rosja płaci za agresję coraz wyższą cenę – od ogromnych strat na froncie po narastające problemy gospodarcze i społeczne.
📌 Zełenski podkreśla, że Ukraina przetrwała próbę zniszczenia państwa, zachowuje niepodległość i nadal korzysta ze wsparcia Zachodu, podczas gdy Rosja pozostaje pod presją sankcji.
📌 W liście wskazuje na rosnącą zależność Kremla od Chin i Korei Północnej oraz przypomina, że Rosji wciąż nie udaje się osiągnąć kluczowych celów wojennych.
📌 Ukraiński przywódca proponuje bezpośrednie spotkanie z Putinem w neutralnym kraju, pełne zawieszenie broni na czas negocjacji i wymianę wszystkich jeńców wojennych.
📌 Na zakończenie ostrzega, że jeśli Rosja nie wybierze drogi pokoju, Ukraina będzie kontynuować walkę, a sam Putin może stanąć przed rosnącym niezadowoleniem rosyjskiego społeczeństwa i elit.

📨 Pełna treść listu:

Do Prezydenta Federacji Rosyjskiej
Od Prezydenta Ukrainy

Kiedy ponad 26 lat temu doszedłeś do władzy w Rosji, wielu ludzi w Ukrainie postrzegało cię pozytywnie. Tak właśnie było. Ale to już przeszłość.

Dziś zdecydowana większość Ukraińców pozytywnie ocenia fakt, że nasze drony dalekiego zasięgu odwiedziły otwarcie twojego forum w Petersburgu, pokonując dystans ponad 1000 kilometrów. Jak dobrze wiesz, ta odległość nie wyznacza granic naszych możliwości.

Przez 26 lat twoich rządów całkowicie zmienił się charakter relacji między Ukrainą a Rosją. Od rozmów o handlu i innych sprawach cywilnych nasze narody przeszły do rozmów niemal wyłącznie o atakach i stratach.

Niemal połowę z tych 26 lat spędziłeś, prowadząc wojnę przeciwko Ukrainie.

Cokolwiek mówisz o NATO, geopolityce czy języku rosyjskim, ta wojna jest twoim osobistym wyborem – wojną bez prawdziwego powodu. Tak właśnie zapamięta ją historia.

Te lata mogły wyglądać zupełnie inaczej.

Często słyszymy, że czujesz się komfortowo w tej wojnie. Oczywiście nie wtedy, gdy chodzi o bezpieczeństwo twojej rezydencji na Wałdaju czy parady w Moskwie. Własne życie jest dla ciebie cenne.

Ale dziś wszyscy widzimy, że Rosjanie coraz gorzej znoszą tę rzeczywistość – fakt, że wojna przynosi Rosji coraz więcej negatywnych konsekwencji.

Nie podobają im się nasze drony i rakiety.

Nie podobają im się braki paliwa i stale rosnące ceny.

Nie podobają im się ciągłe ograniczenia.

Nie podoba im się twój zamiar przeprowadzenia drugiej fali mobilizacji, aby rozszerzyć wojnę na kolejny kierunek w Ukrainie lub wykorzystać ją przeciwko innym państwom sąsiadującym z Rosją.

Nie podoba im się fakt, że końca twojej wojny nie widać.

Tak, nadal możesz zmuszać Rosjan do życia w ten sposób. Ale twoje zasoby wyraźnie się kurczą.

Nie będziesz miał wystarczająco dużo pieniędzy ani kapitału politycznego, by dalej kupować lojalność Rosjan tak, jak robiłeś to przez ostatnie 26 lat.

A my zrobimy wszystko, aby świat pomógł przybliżyć ten moment.

Jak sam lubisz mówić: „trzeba policzyć liczby”.

Wczoraj otrzymałem raport o stratach twojej armii na froncie w Ukrainie za maj. Po raz kolejny liczba zabitych i ciężko rannych rosyjskich żołnierzy przekroczyła 30 tysięcy. Utrzymujemy ten poziom miesiąc po miesiącu, a każdą z waszych strat potwierdzamy materiałem wideo – to nie są puste deklaracje.

Wiemy, że 63 procent waszych strat bojowych stanowią zabici, a tylko 37 procent ranni. W XXI wieku żadna armia nie może sobie pozwolić na taki stosunek. A udział zabitych będzie nadal rósł.

Nie jest tak, że po wszystkim, co twoja wojna przyniosła naszemu krajowi, martwimy się losem rosyjskich żołnierzy.

Ale troszczę się o Ukraińców.

Tracimy naszych ludzi i każda strata jest dla nas bolesna. Nawet gdy stosunek strat ukraińskich do rosyjskich wynosi jeden do pięciu lub jeden do sześciu, nadal ma to ogromne znaczenie.

Znaczenie ma również to, że regularnie przesuwasz własne terminy zdobycia naszych regionów – szczególnie obwodu donieckiego. I również w tym roku go nie zdobędziesz.

My jednak nie chcemy wiecznej wojny. Doskonale wiemy, że życie bez wojny jest nieskończenie lepsze. I chcemy to osiągnąć.

Jestem przekonany, że większość Rosjan również przyjęłaby to pozytywnie – i ty o tym wiesz.

Wielu nie wierzyło, że Ukraina będzie w stanie tak długo się bronić. Ty w to nie wierzyłeś. Nie wierzyli też ci, którzy ci doradzali. To był błąd.

Nie spodziewałeś się pełnoskalowego oporu Ukrainy i nie przewidziałeś, że sprawy zajdą tak daleko. A jednak jesteśmy tutaj – w piątym roku tej pełnoskalowej wojny.

Nie bój się obrać drogi wyjścia z tej wojny. To jest dziś najważniejsze, czego się od ciebie wymaga.

Ukraina zachowała swoją niepodległość. I zachowa ją nadal. Mimo wszystkich prognoz, które mówiły inaczej.

Zjednoczyliśmy wielu ludzi na świecie wokół wsparcia dla Ukrainy i sprzeciwu wobec ciebie. Znaleźliśmy potrzebną broń i finansowanie.

My otrzymujemy wsparcie. Ty otrzymujesz sankcje. I tak będzie do czasu, aż Ukraina doczeka się sprawiedliwości – sprawiedliwości, której szukamy i którą można osiągnąć.

Nie pozwolimy, aby ci, którzy próbują przekonać cię, że sankcje wobec Rosji zostaną znacząco złagodzone, a wsparcie dla Ukrainy znacznie ograniczone bez jakiejkolwiek istotnej zmiany twojego stanowiska wobec Ukrainy, odnieśli sukces. Przykład Orbána pokazuje, jak kończą ci, którzy decydują się pomagać Rosji w wojnie przeciwko nam.

Ukraina przetrwała ciężkie zimy, gdy próbowałeś zniszczyć nasz system energetyczny. Wytrwaliśmy – i nawet w ciemności odporność Ukraińców pozostała nienaruszona.

Przenieśliśmy wojnę na twoje terytorium i nie poradziłbyś sobie z tym bez pomocy Korei Północnej. Jesteś pierwszym przywódcą Rosji, który zwrócił się o pomoc do Pjongjangu.

Dziś jesteś całkowicie zależny od Chin – również po raz pierwszy w historii Rosji.

Wierzyłeś, że Ukraińcom zabraknie sił do obrony. Tymczasem dziś nasi ludzie pomagają partnerom na Bliskim Wschodzie i w krajach Zatoki budować własną obronę.

Liczyłeś na wewnętrzne niepokoje w Ukrainie. Zamiast tego to twoje własne formacje wojskowe wznieciły bunt przeciwko tobie. 23 czerwca przypadnie kolejna rocznica tego wydarzenia, a milczenie nie wymaże tego faktu z historii.

A teraz to na ciebie patrzą ze zmęczeniem twoi urzędnicy, biznesmeni i propagandyści. Świat to widzi.

Świat nie zmęczył się Ukrainą, jak od dawna miałeś nadzieję. Coraz większe zmęczenie dotyczy natomiast Rosji – nawet wśród tych, którzy pomagają wam omijać sankcje i utrzymywać gospodarkę na powierzchni.

Nie możesz tego nie zauważać. Po 26 latach u władzy wiek zaczyna dawać o sobie znać. A z czasem zmęczenie tobą będzie tylko rosło.

Widzieliśmy raporty wywiadowcze wskazujące, że rozważasz obecnie plany kontynuowania wojny również w latach 2027 i 2028. Wiemy też, że liczysz, iż rakiety balistyczne osiągną to, czego nie udało się osiągnąć niczemu innemu. Chcesz jeszcze głębiej wciągnąć Białoruś do tej wojny i jesteśmy zmuszeni przygotowywać się również na taki scenariusz. Widzimy, że próbujesz zorganizować coś wokół Naddniestrza. Twoi propagandyści grożą, w taki czy inny sposób, każdemu państwu sąsiadującemu z Rosją. Czy naprawdę chcesz przez to wszystko przechodzić?

Wybór należy teraz do ciebie.

Dość wojny.

Ukraina proponuje zakończenie tej wojny.

Musi to zostać zrobione uczciwie, z godnością i gwarancjami, że wojna nie wybuchnie ponownie.

Widzimy, że Stany Zjednoczone są dziś całkowicie skupione na kwestii Iranu i byłoby błędem po prostu czekać, aż wojna w Europie ponownie znajdzie się w centrum ich uwagi.

Ukraina proponuje zakończenie tej wojny poprzez bezpośredni dialog między nami – tobą i mną.

Proponuję spotkanie.

Wszyscy słyszeli, jak twoi przedstawiciele z uśmiechem mówili, że rzekomo mogę przyjechać do Moskwy. Ale po tych 26 latach ukraiński przywódca nie ma nic do roboty w twojej stolicy – tak samo jak rosyjski przywódca nie ma nic do roboty w Kijowie.

Są państwa, które tradycyjnie gościły przywódców rozwiązujących kwestie wojny i pokoju. Szwajcaria, Turcja, kraje arabskie – wiele z nich może i chce zorganizować takie spotkanie.

To przywódcy rozwiązują kluczowe kwestie. Tak było zawsze i tak będzie zawsze.

Proponuję ustalenie konkretnej daty takiego spotkania.

Słyszeliśmy, że obiecywano ci w Alasce rozwiązanie pewnych kwestii dotyczących Ukrainy i Europy. Ale sam widzisz, że spraw dotyczących Ukrainy i Europy nie rozstrzyga się w Anchorage.

Do dwustronnego formatu, który stworzymy, mogliby dołączyć inni uzgodnieni uczestnicy.

Ponieważ wojna toczy się w Europie, a Ukraina potrzebuje gwarancji bezpieczeństwa, podczas gdy ty również ich poszukujesz, logiczne byłoby zaangażowanie tych, którzy mogą rzeczywiście pełnić rolę gwarantów.

Uważamy, że Europa powinna być częścią tego procesu – ci, którzy naprawdę mają zdolność wpływania na sytuację.

Uważamy również, że częścią procesu muszą być Stany Zjednoczone. To właśnie one mogą pomóc w stworzeniu nowej architektury bezpieczeństwa dla naszej części świata.

Doświadczyliśmy już wielu porozumień z Rosją, w tym porozumień mińskich, które ostatecznie zakończyły się niepowodzeniem. Dlatego musimy najpierw znaleźć bezpośrednie odpowiedzi na pozostające między nami pytania i nie chować się przed trudnymi tematami za formułami, technicznymi grupami roboczymi czy niekończącą się dyplomacją wahadłową.

Twoja wojna na trwałe oddzieliła Ukrainę od Rosji.

Linia frontu jest dziś linią, od której musi rozpocząć się dyplomacja.

Ukraina jest gotowa na pełne zawieszenie broni na czas negocjacji. To standardowa praktyka, a obecne wydarzenia wokół Iranu tylko potwierdzają tę tezę. Próba ustanowienia prawdziwej ciszy jest najlepszym sposobem rozpoczęcia rozmów. Wierzymy, że nie byłaby to jedynie próba, lecz rzeczywiste zawieszenie broni – jeśli tego właśnie chcesz.

Wiesz, że Stany Zjednoczone mają możliwość monitorowania zawieszenia broni wzdłuż linii, na której zatrzymają się działania wojenne.

Ukraina jest gotowa do wymiany wszystkich jeńców za wszystkich jeńców, a to mogłoby stać się dobrym prologiem do zakończenia wojny.

Należy podjąć poważne kroki na rzecz powrotu cywilów i dzieci wywiezionych podczas wojny.

Musimy określić, jaka przyszłość czeka pokolenia Ukraińców i Rosjan, które przyjdą po nas.

Jeżeli osobiście nie dojdziesz do wniosku, że nadszedł czas zakończenia tej wojny, Ukraina będzie nadal walczyć o swoje istnienie. Będziemy mieć tych, którzy nas wspierają.

Ale ty również będziesz musiał coraz ciężej walczyć o własne przetrwanie – nie Rosji, lecz swoje własne. I nie jest to groźba z mojej strony ani ze strony Ukrainy. To fakt rosyjskiej historii, który dobrze znasz: kiedy Rosja się męczy, przychodzi zmiana.

Możemy pracować nad tym zmęczeniem.

Możesz zatrzymać swoją wojnę.

Wieczna pamięć wszystkim, których życie odebrała ta wojna.

Chwała Ukrainie!

Źródło: Piotr Kaszuwara / Facebook, 04.06.2026.
Zdjęcie: Flaga Ukrainy i flaga Rosji.

PS (mój komentarz): Jako osoba śledząca dokładnie i wnikliwie pełnoskalową wojnę na Ukrainę osobiście mam mieszane uczucia. Z jednej strony Wołodymyr Zełenski w sposób klarowny, przejrzysty i stanowczy przedstawił swój punkt widzenia na dotychczasowy dorobek konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, natomiast z politycznego punktu widzenia tego typu list może być oznaką słabości, ponieważ jest skierowany do najwyższego przedstawiciela państwa-agresora, który od 24.02.2022 roku próbuje podporządkować sobie całkowicie Ukrainę. Jeśli chodzi o motywy prezydenta Ukrainy to podejrzewam, że strona ukraińska poprzez Kyryło Budanowa (tj. szef kancelarii prezydenta Ukrainy) będzie chciała wymusić na Rosji dotychczasowe ustępstwa terytorialne bądź skłonić stronę rosyjską do podpisania tymczasowego zawieszenia broni na linii frontu. W ten sposób Ukraina będzie chciała zyskać na czasie. Podsumowując według mnie niniejszy list Zełenskiego ma na celu wywarcie presji na Rosję, która niewątpliwie czuję się osłabiona wskutek minionych ukraińskich ataków dronowych skierowanych w głąb terytorium Federacji Rosyjskiej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz