III Wojna Światowa w kontekście potencjalnej wojny Rosji z NATO (+ MOJA ANALIZA)
Zniszczony rosyjski czołg T-72 na wschodniej Ukrainie
III WOJNA ŚWIATOWA W KONTEKŚCIE POTENCJALNEJ WOJNY ROSJI Z NATO (+ MOJA ANALIZA). 20 września 2026 roku.
Trzecia Wojna Światowa nie rozpocznie się komunikatem ostrzegającym nas, że zaczyna się jutro.
Ale spójrzcie, co dzieje się w Europie.
🇩🇪 Niemcy przygotowują swój system opieki zdrowotnej na scenariusz nawet 1000 rannych żołnierzy dziennie.
🇵🇱🇱🇹 Polska i Litwa pracują nad planami masowej ewakuacji ludności w obliczu możliwego konfliktu.
🇸🇪🇩🇪 Szwecja i Niemcy ćwiczą szybkie rozmieszczenie 1500 żołnierzy na Gotlandii, w samym środku Bałtyku.
🇫🇮 Finlandia ostrzega swoją ludność przed sabotażami, dronami i możliwymi atakami na infrastrukturę.
🇱🇻 Łotwa przygotowuje protokoły, by natychmiast reagować na incydenty bez czekania na wspólne decyzje NATO.
🇨🇭 Szwajcaria właśnie zatwierdziła nową strategię bezpieczeństwa i obrony w obliczu pogarszającej się sytuacji w Europie.
🇬🇧 Wielka Brytania prosi ludność o przygotowanie zapasów domowych żywności i wody na wypadek sytuacji kryzysowych.
🇱🇺 Luksemburg musiał tymczasowo zamknąć swoje lotnisko z powodu niezidentyfikowanych dronów.
A wszystko to, podczas gdy Europa przyspiesza swoje ponowne zbrojenia, a jej przywódcy coraz naturalniej mówią o przygotowaniach do możliwego starcia z Rosją.
Pytanie nie brzmi, czy wojna zacznie się jutro. Pytanie, które powinno nas przerażać, jest inne:
Dlaczego pół Europy przygotowuje się mentalnie, gospodarczo i militarnie na to, że wojna z Rosją może wybuchnąć?
Ponieważ wojny nie zaczynają się, gdy pojawia się pierwszy czołg.
Zaczynają się znacznie wcześniej, gdy to, co wczoraj było absolutnie nie do pomyślenia, zaczyna wydawać nam się normalne.
Źródło: Bruno / Twitter, 20.09.2026.
Zdjęcie: Zniszczony rosyjski czołg T-72 na wschodniej Ukrainie.
PS (mój komentarz): Dla tych którzy nie wiedzą przypominam tylko, że w Estonii stacjonują już wojska francuskie, na Łotwie stacjonują wojska brytyjskie, natomiast na Litwie stacjonują wojska niemieckie i ich obecność jest newralgiczna dla zapewnienia bezpieczeństwa i stabilności wymienionych przeze mnie państw bałtyckich. Pytanie co zrobi Polska w momencie ataku Federacji Rosyjskiej na którychś z niniejszych krajów? Czy warto umierać za Narwę, Dyneburg czy Wilno? Moim skromnym zdaniem TAK.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz