Kulisy wymiany głównodowodzącego Sił Zbrojnych Ukrainy przez Zełenskiego
Generałowie Sił Zbrojnych Ukrainy - Syrski, Hnatow i Drapaty siedzą tuż obok siebie. Widoczny też Zełenski, 20.07.2026 r.
KULISY WYMIANY GŁÓWNODOWODZĄCEGO SIŁ ZBROJNYCH UKRAINY PRZEZ ZEŁENSKIEGO. 21 lipca 2026 roku.
Didaskalia operetki. Czyli jak prezydent Zełenski wymienia Naczelnego Dowódcę ZSU.
Po południu 15 lipca 2026 r. na portalu Ukraińska Prawda ukazał się tekst opisujący przebieg spotkania prezydenta Zełenskiego z posłami jego partii Sługa Narodu, zorganizowanego przed głosowaniem nad powołaniem nowego rządu. Zełenski poinformował wówczas, że "Fedorow ma systemowy konflikt z Naczelnym Dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandrem Syrskim i armią, którego nie da się rozwiązać", dlatego zostanie odwołany z funkcji szefa MON-u. Dodatkowo Zełenski miał powiedzieć, że "zarówno Fedorow, jak i Syrski powinni zostać odwołani, ale obecnie nie może tego zrobić w przypadku Syrskiego".
Następnego dnia (16 lipca) odwołany Fedorow zwołał konferencję prasową, na której postawił Syrskiemu szereg poważnych zarzutów. Jednocześnie jego doradca, Sternenko, wezwał ludzi do protestów. Pierwszego dnia w Kijowie, na placu Iwana Franki niedaleko Kancelarii Prezydenta, pojawiło się kilkaset osób. W kolejnych dniach (17 i 18 lipca) liczba protestujących sięgała już 2–3 tysięcy. Co ciekawe, odbywające się w tym samym czasie nieliczne protesty z kartonowymi transparentami przed siedzibami TCK były natychmiast rozpędzane przez policję. Jak widać, można protestować przeciwko Syrskiemu, ale już nie przeciwko metodom mobilizacji.
Tuż po sobotnim, najliczniejszym około 3 tys. proteście - który jednak wciąż trudno nazwać "masowym" w blisko trzymilionowym Kijowie - Zełenski opublikował w swoich mediach społecznościowych nagranie, w którym poinformował, że "usłyszał, co mówią ludzie" i zapowiedział podjęcie decyzji dotyczących armii. Czyli jednak okazuje się, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby odwołać Syrskiego. Czemu więc nie można było tego zrobić dwa dni wcześniej?
Następnego dnia Zełenski przeprowadził rozmowy telefoniczne (w formie wideokonferencji) z gen. Drapatym i Apostołem oraz spotkał się osobiście z gen. Horbatiukiem. Ten ostatni otrzymał wstępną propozycję objęcia funkcji nowego szefa Sztabu Generalnego i sądzę, że się zgodził. Horbatiuk to jeden z ostatnich "ludzi Załużnego" pozostających w Sztabie Generalnym, choć od 2024 roku wyraźnie odstawiony na boczny tor. Drapaty z kolei otrzymał propozycję zostania nowym Naczelnym Dowódcą i być może również wstępnie się zgodził - a w każdym razie nie powiedział wprost „nie”. Następnego dnia miał pojawić się osobiście w Kijowie i kontynuować rozmowy w Kancelarii Prezydenta.
Rankiem 20 lipca w Kancelarii Prezydenta doszło do spotkań Zełenski - Horbatiuk oraz Zełenski - Drapaty. Horbatiuk potwierdził chęć objęcia stanowiska szefa SG. Drapaty, według ludzi powiązanych z obozem Zełenskiego i Fedorowa, także miał to zrobić - byli tego pewni. Sternenko od rana pisał podekscytowany, że dojdzie do odwołania Syrskiego, podobnie jak inne ukraińskie konta powiązane z obozem władzy. Około godziny 14:00 podniecony DeepState poinformował, że Syrski odszedł. Jednak chwilę później dobrze poinformowana dziennikarka Olga Kirilenko napisała na swoim kanale na Telegramie, że Drapaty odmówił zostania Naczelnym Dowódcą. Chwilę później informację o swoim odwołaniu zdementował za pośrednictwem konta Sztabu Generalnego sam Syrski. Dopiero 20 minut później milczenie przerwała Kancelaria Prezydenta. Budanow w pokrętny sposób potwierdził, że do zmiany głównodowodzącego nie doszło, ale "prace postępują".
Wydaje mi się, że doniesienia Kirilenko o odmowie Drapatego są prawdziwe. Jestem skłonny w to uwierzyć, bo obozowi Zełenskiego wyraźnie zależało na jak najszybszym dokończeniu całej operacji wymiany naczelnego dowódcy – najlepiej do wczoraj. Stąd także ten wczorajszy wybuch radości DeepState, Sternenki i innych, świadczący o ich pewności, że już za chwilę zostanie ogłoszona „dobra nowina”. Mieli przecieki, że decyzja po stronie Zełenskiego zapadła, nie przewidzieli jednak, że Drapaty ostatecznie odmówi.
Co dalej? Z tych wszystkich przewijających się wczoraj nazwisk potencjalnych następców gen. Syrskiego na stanowisku Naczelnego Dowódcy ZSU - podsyłanych dziennikarzom w formie kontrolowanych przecieków z Kancelarii Prezydenta – naprawdę poważne są jedynie dwa:
- gen. Mychajło Drapaty,
- gen. Wiktor Nikoluk.
Jak wyjaśniono wyżej, Drapaty według plotek odmówił - być może ostatecznie da się przekonać, choć szczerze w to wątpię. W tej sytuacji pozostaje gen. Nikoluk, obecny szef Dowództwa Operacyjnego „Wschód”. Problem w tym, że Nikoluk był dotąd uważany za „człowieka Syrskiego”, należącego do kręgu jego najbliższych, lojalnych współpracowników. Czy zgodzi się więc na objęcie tego stanowiska, czy jednak odmówi – choć z innych względów - podobnie jak miał rzekomo uczynić Drapaty?
Reszta nazwisk to humbugi (Biłecki, Prokopenko, Oboleński), kandydaci na szefów sztabu (Horbatiuk) oraz ludzie, którzy raczej odmówią ze względu na lojalność wobec Syrskiego (Apostoł). Niewykluczone, że wśród obecnie aktywnych starszych oficerów Zełenskiemu trudno będzie kogoś znaleźć i zostanie zmuszony do szukania wśród tych, którzy przeszli do rezerwy. Większość z nich to dawni, bliscy współpracownicy gen. Załużnego.
Reasumując: kryzys się przeciąga, co może w konsekwencji wpłynąć niekorzystnie na spójność wewnętrzną ZSU, zwłaszcza na linii młodsi oficerowie – starsi oficerowie. Zełenski jest jednak najwyraźniej zdeterminowany, by usunąć Syrskiego, nie bacząc na opłakane skutki – począwszy od tego, że wraz z Syrskim będzie musiało odejść około 50 innych wyższych oficerów z jego najbliższego, lojalnego otoczenia. Większość z nich zajmuje obecnie stanowiska dowódców korpusów i wyższych związków operacyjnych. A wszystko to ma zostać przeprowadzone w trakcie rosyjskiej ofensywy letnio-jesiennej.
Wciąż nie wiem, dlaczego właściwie wybuchł konflikt na linii Syrski - Zełenski. Duet ten ściśle współpracował ze sobą od 2022 roku, praktycznie od początku wojny. Syrski był jednym z podstawowych filarów, na których od trzech lat opierała się władza Zełenskiego, więc prezydent bardzo dużo ryzykuje, próbując go usunąć. To, że faktycznym powodem nie jest żaden Fedorow ani postawione przez niego zarzuty, jest już jasne. Jakie są więc rzeczywiste powody wybuchu tego konfliktu akurat teraz?
Poniżej: zdjęcie z wczorajszej specjalnej konferencji z udziałem prezydenta Zełenskiego i szefa jego kancelarii, szefa MON-u, członków Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, gen Syrskiego i Hnatowa oraz różnych dowódców ZSU szczebla korpusu lub innych zwołanej po raz pierwszy w tej formule przez Zełenskiego. To ciekawe zdjęcie z dwóch względów:
1. Zwraca uwagę że uczestników spotkania jest o wiele za dużo na tej wielkości stół w rezultacie siedzą nienaturalnie ściśnięci. Dla części oficerów zabrakło przy głównym stole miejsca i muszą siedzieć obok, widać tylko ich nogi. Wygląda to niepoważnie i świadczy że spotkanie organizowane było na szybko i kompletnie przeczy słowom Budanowa o tym że "sytuacja jest rozwiązywana profesjonalnie".
2. Generałowie: Syrski, Hnatow i Drapaty siedzą tuż obok siebie. Nigdzie nie widać Horbatiuka.
Źródło: Thorkill / Twitter, 21.07.2026.
Zdjęcie: Generałowie Sił Zbrojnych Ukrainy - Syrski, Hnatow i Drapaty siedzą tuż obok siebie. Widoczny też Zełenski, 20.07.2026 r.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz