sobota, 14 lutego 2026

Eugene Sledge o bitwie o Peleliu (1944) (1)

Call of Duty 5 World at War - Bitwa o lotnisko na wyspie Peleliu - Wrzesień 1944 r.

"Podczas długotrwałego ostrzału często musiałem zwalczać w sobie dziką, niepohamowaną chęć, aby krzyczeć i płakać. Podczas walk na Peleliu zacząłem się bać, że jeśli stracę panowanie nad sobą pod ogniem artyleryjskim, oszaleję i nigdy już nie odzyskam zdrowych zmysłów. Nienawidziłem pocisków, bo nie tylko masakrowały ciało, ale i psychikę. Ciężki ostrzał artyleryjski był dla mnie najstraszniejszym przeżyciem na polu bitwy. Za każdym razem czułem się bardziej bezsilny i samotny, byłem przekonany, że nie ucieknę od nieubłaganych praw statystyki, które przerzedzały nasze szeregi. Strach ma wiele twarzy i wiele subtelnych odcieni, ale trwogę i rozpacz, których doświadcza się podczas ciężkiego ostrzału artyleryjskiego, znieść najtrudniej. [...] Pasmo Krwawiącego Nosa górowało nad całym lotniskiem. Japończycy zgromadzili ciężką broń na wzgórzach; ostrzałem kierowali ze stanowisk obserwacyjnych położonych niekiedy blisko 100 metrów ponad płaszczyzną lotniska. Mieli z nich znakomity przegląd pola bitwy. Widziałem żołnierzy idących przed moją sekcją, ale nie widziałem, czy nasz batalion, 3/5, posuwa się za 2/5, a potem odbija w prawo. Około 20 metrów za nami również szli żołnierze."

Źródło: E.B. Sledge, Piekło Pacyfiku, tłum. Władysław Jeżewski, Ożarów Mazowiecki 2025, s. 77 i 82.
Obraz: Call of Duty 5 World at War - Bitwa o lotnisko na wyspie Peleliu - Wrzesień 1944 r.

PS (mój komentarz): Celem operacji militarnej sił amerykańskich na Peleliu Island we wrześniu 1944 roku było zabezpieczenie prawej flanki podczas działań ofensywnych na Filipinach ze strony generała Douglasa MacArthura. (Źródło: E.B. Sledge, Piekło Pacyfiku, tłum. Władysław Jeżewski, Ożarów Mazowiecki 2025, s. XXV).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz